|
...czyli jak powstała nowa, legendarna kanapka
21 kwietnia Centrum Nurkowe
Divemaster jak zawsze na wiosnę zorganizowało akcję sprzątania świata. To co
zastaliśmy na pograniczu Brynowa i Ligoty - katowickich dzielnic, nie tylko nas
zaskoczyło, ale przede wszystkim załamało. To nie były jakieś pojedyncze
śmieci, ale regularne składowisko. Pomysł na sprzątanie zaniedbanych dzielnic
miasta powstał natychmiast. Natychmiast też podchwyciło go miasto i sąsiadująca
legenda Solidarności - kopalnia Wujek.
O 10 rano, 21
kwietnia rozpoczął się piknik ekologiczny. Około 150 osób w tym najliczniejsza
ekipa z X LO im. Paderewskiego pod wodzą profesora Mirosława Galika stawiła się
gotowa do pracy. Stawili się też przedstawiciele Urzędu Miasta z prezydentem
Michałem Lutym na czele i to nie po to by łaskawym okiem spojrzeć na
sprzątających, ale by zakasać rękawy marynarek i złapać za worki po prostu
dając przykład.
Na wszystkich
czekała przepyszna grochówka i napoje ufundowane przez Miasto Katowice i
kiełbaska z grilla ufundowana przez firmę Bansik z Sosnowca, zaś spalaniem
kalorii zajął się Irek Wojaczek, organizując dla chętnych ćwiczenia Nordic
Walking.
Jak co roku
największym powodzeniem cieszyły się talony na bezpłatne nurkowanie (Discover Scuba Diving) rozdawane
wszystkim sprzątającym. W tym roku jak nigdy było za co je przyznawać. Ilość
śmieci była tak przerażająca, że kilka ciężarówek przysłanych natychmiast przez
Urząd Miasta nie było w stanie ich wywieźć. Reszta zniknie z katowickiej
dzielnicy w poniedziałek.
Gdy skończył się
piknik, nurkowie zostali w małym gronie. Akwenów jeszcze tu nie ma i pewnie
długo nie będzie, ale kilku nurków, którzy dbają o ekologię w Katowicach już
oczyma wyobraźni widziało efekt swoich prac. Rzucono nawet nieformalną nazwę
“Costa Ligota”.
Pod koniec dnia
mieliśmy pełne garnki grochówki i bułki i byliśmy głodni jak diabli. Nikt nie
chciał wyjeżdżać z “Costa Ligota” więc grochówka została wlana do bułek i tak
właśnie powstała nowa kanapka - Silesian Kebab! To co zostało, a wierzcie, że
było tego sporo, oddaliśmy potrzebującym.
Trochę żal, że nasza akcja nie objęła większej ilości szkół Katowickich i większej ilości miłośników nurkowania, mamy jedynie nadzieję, że idąc za naszym przykładem dołączą się do nas następnym razem.
Aleksander Rabij
|